piątek, 29 kwietnia 2016

IMVU

Witam Aniołki!

Dzisiejszy post będzie o grze. W moim przypadku "drugim życiu". Około 2 lat temu kiedy obejrzałam "Salę samobójców" palce mimowolnie wklepały w wyszukiwarkę podobną grę. Imvu wyskoczyło jako pierwsze, a ja od razu zainstalowałam to na rozpadającego się laptopa. Szybkie stworzenie avatara, wpisanie danych i tak powstała pierwsza postać. Spędzałam tam każdą wolną chwilę i poznawałam wiele ciekawych ludzi. Już kiedyś wspomniałam o internetowej przyjaciółce, poznałam ją właśnie tu. Przez większość czasu myślałam, że jestem od tego uzależniona, ale tak nie było. Byłam uzależniona od ludzi z tej gry. Wiedzieli o nie wszystko, a ja o nich. Byłam anonimowa. Różnica między naszym światem, a światem internetu była prosta, ale bardzo znacząca. Rozmowa z kimś obcym, anonimowo i przez internet dawała możliwość otworzenia prawdziwego siebie bez strachu. Jeśli ktoś nie zrozumiałby ciebie i twoich przekonań, mogłeś zwyczajnie opuścić czat. Wyrażenie własnego zdania bez strachu o krytykę było najlepszym co mnie spotkało. Jestem tam prawdziwą sobą, bez tajemnic czy strachu. Mimo, że zniszczyło to część mnie i mojego życia, nigdy nie będę żałować chwil związanych z tym miejscem. Powodzenia Aniołki!

                                                                                                                                ~Zaszyta~

                                           

czwartek, 28 kwietnia 2016

Ja wiem co czujecie

Witam Aniołki!
Tak samo jak ból głowy. Mówisz, że to chwilowe, minie. Po prostu kolejny zły dzień. Ale to nie to. Tkwisz w tym stanie. Przyzwyczajasz się do zakładanie maski i żyjesz  wśród ludzi, bo tak przecież trzeba, prawda? Jednak problem nie znika. Walczysz ze sobą, próbując każdego dnia dawać przedstawienie. To zaczyna kosztować Cię coraz więcej. Dlatego zapadasz się coraz głębiej, odcinasz się od rodziny, przyjaciół. Nawet najprostsze zadanie stają się bolesne. Wszystko to sprawia, że czujesz się jeszcze gorzej, wpadasz w błędne koło. Nagle wszystko zwalnia. Tylko szum.. Tylko ciężar umysłu i ciała. Masz wrażenie, że już nigdy nie będziesz szczęśliwy. Ciągle się wycofujesz i niszczysz wszystkie relacje. Jest Ci wstyd za wszystko co zrobiłeś i czego nie zrobiłeś, choć powinieneś. Istnieje część Ciebie, która chce wszystko naprawić. Nagły, zryw sprawia, że chcesz wyjść do ludzi, ale wszystko jest bardzo krótkotrwałe, bo wiesz, że i tak nie ma w tym sensu. Rzeczy, które ekscytują twoich znajomych są obojętne. Zaczynasz być świadomy wielkiej przepaści między Tobą, a nimi. Kolejna porażka nie wchodzi w grę, więc ostatecznie wybierasz samotność w swojej strefie komfortu, gdzie nikt nie zadaje żadnych pytań. Brak sensu życia i niska samoocena stają się nieznośne. W końcu orientujesz się, że nie możesz tak dłużej żyć. Mogą wydarzyć się dwie rzeczy albo szukasz pomocy.. albo podejmujesz próbę samobójczą. 
Wiem, że jest was dużo i wielu z was czuje się dokładnie tak samo. Nie ma w tym nic czego musicie się wstydzić. To może dosięgnąć najszczęśliwszego człowieka na świecie. Nie bójcie się prosić o pomoc. Rozmawiajcie z rodzicami jeśli macie taką możliwość, z siostrą, przyjaciółką. Nie zostawiajcie tego samemu sobie. Możecie napisać do mnie dla samego wygadania się jest tu moje GG:58521322. Nie jesteście sami, mimo, że sobie tak mówicie, wcale tak nie jest.  Piszcie Aniołki.
                                          

środa, 27 kwietnia 2016

Depresja młodzieńcza

Witam Aniołki!

Żeby zacząć sam temat „Depresji młodzieńczej” trzeba wiedzieć czym mniej więcej jest sama depresja oraz pamiętać, że to jedna z chorób śmiertelnych. Depresja to zaburzenie emocjonalne, które charakteryzuje się utratą energii psychicznej, drażliwością, stanem smutku, apatii i przygnębienia oraz utratą przyjemności z dotychczasowej aktywności życiowej.
Depresja młodzieńcza jest związana z charakterystycznymi dla okresu pokwitania zmianami fizjologicznymi, rozwojem, podejmowaniem nowych ról społecznych i przemianie relacji rodzinnych.
Rozpowszechnienie depresji wśród młodzieży nie jest dokładnie znane. Szacuje się, że 10-15% młodzieży cierpi na to zaburzenie.

Przyczyny:
Istnieje zwiększone ryzyko wystąpienia objawów depresyjnych u dzieci i młodzieży, których rodzice chorowali na depresję. Przyczyny psychogenne to przyczyny tkwiące w otoczeniu społecznym dzieci i młodzieży, mogące prowadzić do wystąpienia zaburzeń emocjonalnych. Związane są one z problematyką dojrzewania, zarówno w jej obszarze biologicznym jak i psychologicznym.

Objawy:
Objawy depresji u dzieci i młodzieży mają dużo wspólnych cech z objawami depresji u dorosłych. Często jednak obraz kliniczny maskują wybuchy złości, zmęczenie, znudzenie, ucieczki z domu, wagary, samookaleczanie się. Zwykle objawom depresji towarzyszą trudności szkolne, zrywanie kontaktów z rówieśnikami, pogorszenie się relacji z najbliższymi, zamknięcie się w sobie. Depresja może wyrażać się również różnego rodzaju bólami, zaburzeniami łaknienia (brak apetytu, bulimia, anoreksja), zaburzeniami snu (bezsenność, nadmierna senność), moczeniem nocnym, brakiem dbałości o wygląd, prowokującym ubiorem. Objawy, które narastają wymagają szczególnej uwagi, gdyż mogą doprowadzić do próby samobójczej.

Depresja okresu młodzieńczego może przyjmować jedną z czterech postaci:
*postać apatyczno – abuliczna charakteryzuje się zaniedbaniami wyglądu zewnętrznego, unikaniem kontaktu społecznego, izolacją oraz brakiem jakiejkolwiek celowej aktywności.
postać rezygnacyjna przejawia się poczuciem pustki egzystencjalnej, brakiem sensu życia, zainteresowań, chęcią zakończenia cierpienia i próbami samobójczymi.
*postać buntownicza przejawia się nadmiarem energii w formie wybuchów złości, kłótliwością, ostentacyjnego lub biernego sprzeciwiania się ustalonym normom społecznym w domu i w szkole.
*postać labilna jest najtrudniejszym do rozpoznania rodzajem depresji, ponieważ przejawia się częstą w okresie dorastania zmiennością emocjonalną, z okresami buntu, kończącymi się nasilonym poczuciem winy i żalu.

***

Depresja wcale nie jest cięciem się lub brakiem sensu życia. Wielu młodych ludzi lub nawet dorosłych właśnie tak to odbiera, ale tak nie jest. Nie koniecznie osoby, które na nią cierpią to okazują. Uśmiechają się i ukrywają swoje cierpienie. Właśnie wśród was może być taka osoba, ale nie dziejcie sobie z tego sprawy. Rozejrzyjcie się wśród kolegów koleżanek. Czy za tymi idealnymi uśmiechami, klasowym cwaniakiem czy tymi najbardziej lubianymi nie może kryć się coś innego? Nie macie pojęcie, kto codziennie bierze leki lub raz w tygodniu chodzi do psychologa. Każdy potrafi nałożyć na siebie własną maskę. Naprawdę uważaj na to co mówisz lub robisz wśród znajomych. Najmniejszy gest lub słowo może ich wewnętrznie zranić, ale nie okażą tego twoim oczom. 

Dzisiejszy temat notki nie wziął się znikąd. Powyższy tekst jest moim wypracowaniem do szkoły i postanowiłam, że chcę się tym podzielić z innymi. Może nie tylko to jest powodem. Spojrzałam na wielu moich przyjaciół cierpiących na depresje, koleżanek po próbach samobójczych. Na znajomych, którzy uciekają w autoagresję, narkotyki lub alkohol. Przeraża mnie to co widzę dookoła, tyle bólu i cierpienia. Te niewidzące oczy i pusty uśmiech. Czuję w serduszku taki cholerny ból patrząc na bliskie mi osoby, tak młode, a tak wykończone życiem. A wy macie takich przyjaciół, znajomych? Miłego dnia aniołki!

                                                                                                                               ~Zaszyta~