piątek, 29 kwietnia 2016

IMVU

Witam Aniołki!

Dzisiejszy post będzie o grze. W moim przypadku "drugim życiu". Około 2 lat temu kiedy obejrzałam "Salę samobójców" palce mimowolnie wklepały w wyszukiwarkę podobną grę. Imvu wyskoczyło jako pierwsze, a ja od razu zainstalowałam to na rozpadającego się laptopa. Szybkie stworzenie avatara, wpisanie danych i tak powstała pierwsza postać. Spędzałam tam każdą wolną chwilę i poznawałam wiele ciekawych ludzi. Już kiedyś wspomniałam o internetowej przyjaciółce, poznałam ją właśnie tu. Przez większość czasu myślałam, że jestem od tego uzależniona, ale tak nie było. Byłam uzależniona od ludzi z tej gry. Wiedzieli o nie wszystko, a ja o nich. Byłam anonimowa. Różnica między naszym światem, a światem internetu była prosta, ale bardzo znacząca. Rozmowa z kimś obcym, anonimowo i przez internet dawała możliwość otworzenia prawdziwego siebie bez strachu. Jeśli ktoś nie zrozumiałby ciebie i twoich przekonań, mogłeś zwyczajnie opuścić czat. Wyrażenie własnego zdania bez strachu o krytykę było najlepszym co mnie spotkało. Jestem tam prawdziwą sobą, bez tajemnic czy strachu. Mimo, że zniszczyło to część mnie i mojego życia, nigdy nie będę żałować chwil związanych z tym miejscem. Powodzenia Aniołki!

                                                                                                                                ~Zaszyta~

                                           

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz