Witam Aniołki!
Nie wiem czy ktoś z was tak miał. Bo raczej nie jest to normalne. Ale właściwe raczej nic związanego ze mną nie jest do końca normalne. W tym poście postaram się jak najbardziej streścić Co to jest znajomość, przyjaźń, przez internet. Jak to wciąga i jakie są jej strony. Pomyślałam, że podzielę to zwyczajnie na dwie części. Nie jest to łatwy temat choć pozornie tak się wydaje. Przyjaźń ma bardzo duże znaczenie, samo to słowo nie powinno być nadużywane, a jest. W XXI wieku "przyjaźń" to osoby, które komentują ci zdjęcia na facebooku, a innym mówią jaka to jesteś. Dziecinne i żałosne. Według mnie. Sam Facebook jest bezsensu, ale to innym razem, przejdźmy do rzeczy, bo znowu wychodzę poza temat.
Dobra strona
Według mnie przyjaźń przez internet jest w pewien sposób wspaniała. Można znaleźć osobę, która nas zrozumie jak nikt inny. Osobę, której nie znaleźliśmy w realnym życiu, a bardzo jej potrzebujemy. Można jej/jemu powiedzieć wszystko, bo nawet jeśli się wygada to co? Mieszkacie od siebie setki kilometrów lub w innych krajach. Dana osoba może mieć takie same problemy, zainteresowania, być twoją bratnią duszą. W razie problemy, nawet najmniejszego, będzie. I nie będzie tak, że jest zajęta. Odpisze zawsze, zawsze kiedy jej potrzebujesz. Może to dziwne, ale nawet jeśli nigdy się nie widzieliście, nie znacie nawet swoich nazwisk, nie wiecie jak wyglądacie.. kochacie się i wspieracie. Cierpicie razem z tą osobą i uśmiechacie się kiedy ona jest szczęśliwa. I na odwrót. To jest takie piękne wiedzieć, że komuś na tobie zależy. Mimo, że w realnym świecie masz nadwagę, pryszcze czy ostające uszy. Tej osoby to nie interesuje. Patrzy jedynie na twoja osobowość i charakter.
Zła strona
Przyjaciel z internetu nie ma jedynie plusów. Może ściągać cię w dół, a ty nie zdasz sobie nawet z tego sprawy. Przestaniesz wychodzić z domu. Wagary zwiększą swoją ilość ,tylko dlatego ,że musiałeś z nią/nim porozmawiać o czymkolwiek. Bezsenne noce się nasilą. Wory pod oczami, złe myśli i odtrącanie osób z zewnątrz. Powoli zaczniesz tracić wszystko. Wszystko na czym wcześniej ci zależało. Zaczniesz powoli myśleć, że nikt inny nie jest ci potrzebny, do niczego. Te złe myśli.. zawładną twoją głową i sercem! Nie zawsze tak jest, ale na początku tej znajomości musisz się zastanowić ,czy ten ktoś ci pomaga, czy może pakuje w niezłe, za przeproszeniem ,gówno.
Coś o mnie
Oczywiście nie piszę o tym bezpodstawnie. Sama jak wielu innych przeżyłam internetową przyjaźń. Nie będę zdradzała imienia tej osoby, raczej sobie tego nie życzy. Poznałyśmy się dokładnie 17 miesięcy temu, a od 5 nie rozmawiamy. Pokłóciłyśmy się o zwykłą głupotę, ale pogodzić się nie było łatwo. Nie mówię, że wszytko było jej winą, choć w dużej części też. Odepchnęła mnie przez zwykłe hobby, zainteresowanie? Nie wiem jak to ująć. Zwyczajnie odeszła ode mnie przez to jaka jestem i co lubię. Nie było to nic złego, wręcz przeciwnie. Miałam, mam, pasje, ale jej to widocznie przeszkadzało. Może po prostu nie byłyśmy dla siebie stworzone?
Kiedy się pokłóciłyśmy wpadłam w jakiś amok. Każdy mnie denerwował,z nikim się nie dogadywałam. Płakałam nocami bo tak strasznie mi jej brakowało. Wspominałam chwilę kiedy się "spotkałyśmy". Głupia gra tak zmieniła moje życie. szukałam zwykłej osoby na Imvu, żeby się dogadać. I znalazłam. Było źle, ale z czasem doszła do mnie myśl, że to było kiedyś, stało się i się nie odstanie. Znów wróciłam do normalności i mimo, że odepchnęłam przyjaciół, oni przyjęli mnie z otwartymi ramionami i pocieszyli. Wtedy wiedziałam, że to oni są prawdziwi. A osoby z internetu nie są zawszy tymi, za których ich uważamy.
A wy macie lub mieliście kiedyś kogoś takiego? Chętnie o tym porozmawiam lub usłyszę jaka byłą wasza historia. Do zobaczenia Aniołki!
~Zaszyta~